Menu Zamknij

Kategoria: Bajki

„Podniebne zwierciadło” – Kamelia Grater

 

 

Pozwolenie autorki

na umieszczenie tekstu.

 

Autor: Kamelia Grater

 

Podniebne zwierciadło

 

     Spoglądając na niebo, dostrzegłam nietypową scenerię. Pochmurny błękit ukazywał ulice starego miasta. Ciasne dróżki pozwalały na przejazd karety z końmi. A przydrożne budynki ociekały szarością dnia. Między ulicami wyłożonymi kamykami a budowlami stały latarnie przypominające lampiony. Nie oświetlały ulic, nie wtrącały się światłu dziennemu. Cienie ludzi przechodziły przez drogi i chodniki. Jeden z nich usiadł pod bujną koroną drzewa, drugi udał się na spacer ze swoim pupilem, a trzeci ze swoimi dziećmi – na polanę. Każdy coś wykonywał, wszyscy wydawali się szczęśliwi, jakby robili to, co najbardziej ich interesuje.

 

 

Miasto w chmurach

„Pomoc jeżykowi” – Kamelia Grater

 

 

Pozwolenie autorki

na umieszczenie tekstu.

 

Autor: Kamelia Grater

 

 

 

Pomoc jeżykowi

 

 

 

    Pewnego, marcowego dnia, kiedy to słońce podgrzewało grunt pod nogami zwierząt, na rozgrzany asfalt wymaszerował jeżyk. Miał długie i ostre kolce, dłuższy nosek i niebieskie oczka.

 

    Przemykał przez jezdnię, aż tu nagle przeraził go pisk. Hałas ten przybliżał się do niego z zawrotną prędkością. Schował się w swoim kolczastym pancerzyku.

 

 

 

„Mój braciszek” – Kamelia Grater

 

Autor: Kamelia Grater

 

Mój braciszek

 

 

 

   Pośrodku miasta mieszkała Ania. Miała ona osiem lat. Niedawno urodził jej się braciszek. Czuła, iż rodzice więcej poświęcają czasu Maćkowi, niż jej. A to tata brał go na rączki, a to mama zajmowała się jego karmieniem i przewijaniem. Wszyscy byli zajęci sobą i małym Maciejem, a nią już mało kto się interesował.

 

 

Bajka o parasolce

Autor: Krystian Ryl z pomocą mamy

 

klasa 3

 

 

 

Bajka o parasolce

 

  W pewien poniedziałek ktoś zgubił parasolkę na przystanku autobusowym. Widocznie uznał, że już nie będzie mu potrzebna. Słońce rozpieszczało ludzi, którzy chodzili wte i wewte.

Translate »