Menu Zamknij

Kwestia dziecka w „Anielce” Bolesława Prusa

 

   Autor „Anielki” przedstawił wieś i dwór przy końcu XIX wieku. Ukazał niewłaściwe postępowanie właściciela ziemi oraz biedne, pozbawione edukacji, zapracowane chłopstwo. Najwięcej jednak uwagi poświęcił dzieciom.

 

   W omawianym utworze Bolesława takich dzieci jest troje. Pierwszym, zresztą głównym bohaterem, jest tytułowa postać. Drugim dzieckiem jest brat Anielki – Józio. Natomiast trzecim – zaprzyjaźniona z trzynastolatką Madzia.

   Głowacki, bo tak faktycznie miał na nazwisko autor, szczególnie zajął się córką dziedzica. Pokazał czytelnikom jej odmienny styl bycia. Ukazał dziewczęce piękno, dobro, empatię, wrażliwość, miłość do natury i uczynność. Zaznaczył sprzeczność dorosłego usposobienia. Anielka, w przeciwieństwie do starszych, zawsze miała w sobie dozę życzliwości wobec wszystkich, z którymi los ją zetknął. Jej postępowanie nie wynikało z narzuconych norm, które jak widać, dorosłym były przydatne jedynie w niektórych sytuacjach.

   Dziecko i jej żywot to tematyka często podejmowana w czasach Prusa. Może to cierpienie niewiniątek miało poruszyć odpowiedzialnych za nie? Niestety, świat dorosłych okazał się bezwzględny w swoich dążeniach, nieczuły na niedolę najmłodszych, odporny na wszelkie ich krzywdy, niewzruszony wspaniałymi cechami młodych ludzi.

   Za przedwczesną śmierć Anielki winę ponosi jej własny ojciec, ślepy na wszelkie znaki zwiastujące możliwą tragedię. Nic więc dziwnego, że to skryba, chociaż w swoich dziełach, podjął się otoczenia dzieci tym, co najcenniejsze – miłością. Zwrócił przy tym uwagę również na ich uczucia wobec zwierząt i roślin. Wydaje się, że bardzo dobrze wiedział, jak istotne jest w życiu człowieka i kraju nie tylko młode pokolenie, ale zwierzęta i roślinność, bez których nie ma przyszłości. Wyśmiewał więc ciemnotę, potępiał ludzi bezczynnych, marnujących dobre dzieci, dążących jeno do zabaw, czyniących źle dla dobra jednostki i zbiorowości ludzkiej.

 

   Dzieło tego niesamowitego pisarza pozostaje zrozumiałe, łatwo się je czyta także dzieciom, które porywa, wręcz urzeka przedstawione w nim piękno. I jak tu nie sądzić, że pisarz ukochał sobie tych polskich, wspaniałych młodziaków? Jak nie patrzeć, to właśnie dzieci stanowią przyszłość narodu, toteż o nich szczególnie powinno się dbać, interesować, a bynajmniej nie zaniedbywać.

Translate »