Czy sztuka jest nam potrzebna i czym w ogóle ona jest? Do czego jej potrzebujemy? Co nam daje? A może jest bezwartościowa i tylko zajmuje nasz cenny czas? Jeśli nie, to może jej zadaniem jest nas omamić, by było łatwiej nami sterować?
Czy sztuka jest nam potrzebna i czym w ogóle ona jest? Do czego jej potrzebujemy? Co nam daje? A może jest bezwartościowa i tylko zajmuje nasz cenny czas? Jeśli nie, to może jej zadaniem jest nas omamić, by było łatwiej nami sterować?
W moim dotychczasowym życiu czytelniczym poznałem już kilka utworów, które wpłynęły na los bohaterów innych dzieł. Zwykle były to te, stworzone przez pisarzy romantyzmu. Odgrywały istotną funkcję także w życiu czytelnika. Romantyzm miał dość spory wpływ na wychowanie wielu pokoleń naszych rodaków, uczył bowiem odwagi, czym jest poświęcenie i miłość do ojczyzny.
Rozważając tematykę, błyskawicznie przyszło mi na myśl wczesne dzieciństwo. Dlaczego? Ponieważ to nie tylko początek życia, ale również nauka tego, co nas otacza. To wtedy odbywa się wczesne kształtowanie osobowości, która później już tylko w nieznacznym stopniu ulega zmianom poprzez to, co obserwuje i doświadcza. Opiekunowie, bliscy i znajomi wówczas mają na nas duży wpływ. Nikt ani nic już takiego wpływu na człowieka nie ma, chyba że partner lub ekstremalne sytuacje życiowe, zwłaszcza te przykre.
Wokół nas jest wiele takich miejsc, w których chętnie spędzamy czas: dom, basen czy park. Jednakże na świecie jest takie jedno, które przyciąga mnie każdego roku. Z niego nie zobaczę morza ani gór, a mimo to fascynuje mnie jego piękno. Znajduje się koło Mrągowa, niedaleko Poznania. Okolice te pełne są zieleni i jezior. W każde wakacje jeżdżę do domku położonym vis a vis małego jeziora. To także teren zalesiony.
Gdy tylko nasz praprzodek zaczął swoją przygodę z obserwacją świata i z rozumnym tłumaczeniem zjawisk, dużo czasu poświęcił na modyfikowanie środowiska wedle własnego widzimisię. Czyni to także dzisiaj. Sukcesywne tworzenie następujących po sobie wynalazków wskazywało na znamienne momenty w historii istoty ludzkiej.
„Bystra głowa” może być zastąpiona przez zwroty: „genialny umysł”, „mądra głowa”, „rozgarnięty czerep”.
„Bynajmniej nie” możemy zastąpić zwrotami: „ani trochę”, „wcale nie”.
„Bynajmniej” można często zastąpić wyrażeniami: „w żadnym razie”, „w żadnym wypadku”.
„Atut” można czasami zastąpić zwrotami, wyrazami: „mocna strona”, „zaleta”, „pozytyw”, „walor”.
Oprócz koloru bijącego inne w kartach jest to coś, co daje przewagę, szansę powodzenia, zwycięstwa. Przykład:
Jej atutem była uroda, jego – męstwo.
Wyraz „ansa” można czasami zamienić na „uraza”, „pretensja”, „animozja”, „wyrzut”, „rozżalenie” oraz „niechęć”, „uprzedzenie”.
Słowo „ansa” to inaczej pretensja do kogoś bądź uraza, niechęć doń.
W mianowniku liczby mnogiej stosujemy formy „anse”, rzadziej zaś „ansy”. W dopełniaczu – „ans”. Przykład:
Koniec tych ans!